Nowy klient dzwoni w czasie rozprawy - nie oddawaj go konkurencji

W kancelarii nowy klient dzwoni wtedy, gdy jesteś na rozprawie albo na spotkaniu. Jeśli nie odbierzesz, dzwoni do następnej kancelarii. Pokazujemy, jak nie tracić tych zgłoszeń.

29 lipca 20266 min czytaniaBranże
Nowy klient dzwoni w czasie rozprawy - nie oddawaj go konkurencji

Jesteś na rozprawie albo na spotkaniu z klientem. Telefon wyciszony, a dzwoni ktoś nowy - z pilną sprawą, gotowy umówić konsultację. Po rozprawie oddzwaniasz, ale jest już za późno: klient zdążył dodzwonić się do innej kancelarii i tam umówił spotkanie.

W usługach prawnych nowy klient rzadko czeka. Jeśli nie odbierzesz, po prostu dzwoni dalej - do kolejnego numeru z wyszukiwarki. I zwykle zostaje u pierwszej kancelarii, która podniosła słuchawkę.

Tylko 40% kancelarii odbiera telefon od nowego klienta

To nie jest przeczucie, tylko zmierzony problem. Clio Legal Trends Report 2024 - duże badanie amerykańskie typu "secret shopper", w którym zewnętrzna firma dzwoniła do kancelarii, podając się za nowego klienta - pokazuje, że tylko 40% kancelarii w ogóle odebrało telefon. Pięć lat wcześniej było to 56%, więc trend idzie w złą stronę.

Dalej jest jeszcze gorzej. Z kancelarii, które nie odebrały, tylko 20% oddzwoniło. Aż 48% kancelarii było telefonicznie nieosiągalnych, a 64% potencjalnych klientów nie dostało żadnego follow-upu - ani telefonu, ani maila. Efekt? 73% "tajemniczych klientów" nie poleciłoby kancelarii, z którą próbowało się skontaktować.

Najważniejsza liczba z tego zestawu: 62% potencjalnych klientów wybiera kancelarię, która odpowie pierwsza. Nie tę z najlepszą opinią, nie tę z najdłuższym doświadczeniem. Tę, która odebrała. To badanie z rynku amerykańskiego, ale mechanizm jest uniwersalny - klient z pilną sprawą dzwoni z listy w Google po kolei, aż ktoś odbierze.

Nowy klient nie czeka pod sygnałem

Sprawy, z którymi ludzie dzwonią do kancelarii, są zwykle pilne i emocjonalne. Zatrzymanie członka rodziny. Nakaz zapłaty z biegnącym terminem. Wypadek. Klient chce poczucia, że ktoś się sprawą zajmie - teraz. Presja czasu i emocje oznaczają zero lojalności wobec numeru, który nie odpowiada.

Podobnie dzwoni przedsiębiorca szukający stałej obsługi prawnej: wybiera trzy kancelarie z wyszukiwarki i dzwoni po kolei w godzinach pracy. Kancelaria, w której ktoś profesjonalnie przyjął zgłoszenie, od pierwszej minuty buduje wrażenie: tu wszystko działa. Kancelaria z pocztą głosową buduje wrażenie odwrotne.

Jest jeszcze jeden powód, żeby nie gubić dzwoniących. Według badania SW Research dla Naczelnej Rady Adwokackiej tylko około 20% Polaków konsultuje problem prawny odpłatnie w kancelarii - więcej osób szuka odpowiedzi na forach internetowych. Klient, który już się przełamał i wybrał Twój numer, jest rzadki i cenny. Poczta głosowa to ostatnie miejsce, w którym powinien wylądować.

Wokanda kontra telefon - konflikt, którego nie rozwiążesz grafikiem

W małej kancelarii ten problem ma strukturalną przyczynę. Wokandy sądów to zwykle godziny 9:00-15:00 - dokładnie te, w których nowi klienci dzwonią najczęściej. Telefon jest wyciszony wtedy, gdy jest najbardziej potrzebny.

Po rozprawie oglądasz listę nieodebranych i zaczynasz oddzwanianie - często dopiero wieczorem, między pismami. Tyle że skoro tylko 20% kancelarii w ogóle oddzwania, klient dawno założył, że nie oddzwoni nikt, i umówił się tam, gdzie odebrali za pierwszym razem. Ten sam mechanizm znają inne branże, w których specjalista fizycznie nie może odebrać - tak samo pacjent dzwoni w trakcie zabiegu do fizjoterapeuty. Różnica jest taka, że w kancelarii stawką nie jest jedna wizyta, tylko cała sprawa.

Konkurencja rośnie: 70 tysięcy pełnomocników i 5 tysięcy nowych rocznie

Dzwoniący klient ma do kogo pójść. W Polsce zawód wykonuje już około 70 tysięcy profesjonalnych pełnomocników - radców prawnych i adwokatów - a każdego roku, jak podaje Wolters Kluwer, na rynek wchodzi kolejne 5 tysięcy. Liczba czynnych radców wzrosła w dwie dekady o około 250%. Rynek, na którym klient "poczeka, aż oddzwonię", skończył się dawno temu.

Policz, o co toczy się gra przy jednym telefonie. Sama porada prawna to według cenników z 2025 roku 150-500 zł za 30-60 minut. Standardowe stawki godzinowe to 200-400 zł netto, a renomowane kancelarie warszawskie liczą 500-700 zł i więcej. Ale nieodebrany telefon to nie strata jednej porady - to strata całej sprawy. Sprawa rozwodowa czy gospodarcza to honorarium liczone w tysiącach złotych, które właśnie odebrała kancelaria piętro niżej.

Jak to rozwiązać: proces krok po kroku

Rozwiązaniem nie jest odbieranie na korytarzu sądu ani etatowy sekretariat za kilka tysięcy miesięcznie. W małej kancelarii sprawdza się prosty proces:

  1. Ustawiasz przekierowanie nieodebranych i zajętych połączeń na numer asystenta. Twój numer zostaje ten sam, nic nie komunikujesz klientom.
  2. Asystent odbiera, gdy Ty nie możesz - Heyheyo dla kancelarii podnosi telefon w godzinach rozpraw, po godzinach i w weekendy, więc zgłoszenie nigdy nie trafia na pocztę głosową.
  3. Kulturalnie zbiera niezbędne minimum: czego dotyczy sprawa, kto dzwoni, jak się skontaktować, jaki termin konsultacji pasuje. Nie wypytuje o szczegóły ponad potrzebę i - co ważne - nie udziela żadnych porad prawnych. Przyjmuje zgłoszenie, nie zastępuje prawnika.
  4. Wstępnie segreguje sprawy, więc przed oddzwonieniem wiesz, z czym dzwonił klient. Zebrane z góry informacje o stronach pozwalają też szybciej ocenić potencjalny konflikt interesów, zanim w ogóle podniesiesz słuchawkę.
  5. Umawia konsultację w Twoim grafiku i wysyła klientowi SMS z potwierdzeniem. Klient kończy rozmowę z konkretnym terminem, nie z obietnicą, że "ktoś oddzwoni".

A poufność? Asystent zbiera tylko dane potrzebne do umówienia konsultacji i przetwarza je zgodnie z RODO - o nagraniach rozmów i ochronie danych piszemy osobno. Dla klienta kancelarii dyskrecja jest warunkiem zaufania, więc "niezbędne minimum" to nie ograniczenie, tylko zaleta.

Jesteś na rozprawie, a zgłoszenie nowego klienta zostaje przyjęte i umówione

Policz to u siebie

Nie potrzebujesz arkusza. Załóż ostrożnie, że przez telefon ucieka Ci jedna sprawa miesięcznie - przy wokandach zajmujących pół dnia to założenie wręcz optymistyczne.

Jeśli ta sprawa to tylko porada, tracisz 150-500 zł. Jeśli to sprawa na 10 godzin pracy przy stawce 300 zł, tracisz 3000 zł - co miesiąc. W skali roku to kilkadziesiąt tysięcy złotych honorariów, które odebrały kancelarie odbierające telefon. Pełny sposób liczenia, razem z wartością wracającego klienta, rozpisaliśmy tutaj.

Po drugiej stronie równania jest koszt asystenta - ułamek wartości jednej przeciętnej sprawy. Ta matematyka w kancelarii domyka się szybciej niż w jakiejkolwiek innej branży usługowej.

Telefon odebrany to pierwsze wrażenie Twojej kancelarii

Skoro 62% klientów wybiera kancelarię, która odpowie pierwsza, dostępność telefoniczna przestała być kwestią organizacyjną - to kanał pozyskiwania klientów. I jedyny, w którym możesz wygrać z większymi kancelariami od ręki: wystarczy odbierać zawsze, także wtedy, gdy jesteś na sali.

Zobacz, jak działa Heyheyo dla kancelarii, sprawdź pełną listę funkcji albo porównaj cennik z wartością jednej sprawy, której nie musisz już oddawać konkurencji.

Najczęstsze pytania

Co z telefonem, gdy jestem na rozprawie?

Heyheyo dla kancelarii odbiera, kulturalnie zbiera podstawowe informacje o sprawie i umawia konsultację, gdy Ty jesteś na sali. Po rozprawie dostajesz komplet informacji i umówiony termin zamiast listy nieodebranych.

Czy asystent AI udziela porad prawnych?

Nie. Asystent wyłącznie przyjmuje zgłoszenie: pyta, czego dotyczy sprawa, zbiera kontakt i umawia konsultację z prawnikiem. Porada prawna zawsze zostaje po Twojej stronie - to bezpieczne i wizerunkowo, i zawodowo.

Czy asystent zachowa poufność sprawy?

Dane przetwarzamy zgodnie z RODO i ograniczamy do tego, co potrzebne do umówienia konsultacji: temat sprawy, kontakt, preferowany termin. Więcej o nagraniach rozmów piszemy tutaj.

Ile kancelarii odbiera telefony od nowych klientów?

Według amerykańskiego badania Clio Legal Trends Report 2024 tylko 40% kancelarii odebrało telefon od potencjalnego klienta, a z pozostałych jedynie 20% oddzwoniło. To znaczy, że sama dostępność telefoniczna jest dziś realną przewagą konkurencyjną.

#kancelaria prawna#obsługa klienta#nieodebrane telefony
hh

Zespół Heyheyo

Budujemy Heyheyo - asystenta telefonicznego AI, który odbiera telefon, umawia wizyty i wysyła SMS, gdy Ty nie możesz podejść do słuchawki.

Powiązane wpisy

Wejdź pierwszy. Reszta będzie gonić.

Bez karty. Bez instalacji. Pierwsze „hej” w 10 minut.

Zgodność z RODOZgodność z EU AI ActWyprodukowano w Polsce