
Klient dzwoni do Twojego gabinetu, słyszy miły głos i umawia wizytę na czwartek. Rozłącza się zadowolony. Tydzień później dowiaduje się, że rozmawiał z programem, a nie z recepcjonistką. Czy coś tu jest nie tak? Od 2 sierpnia 2026 r. - tak. Unijny akt o sztucznej inteligencji (AI Act) wymaga, żeby rozmówca wiedział o tym od pierwszej chwili.
Dobra wiadomość: spełnienie tego obowiązku zajmuje jedno zdanie i kilka sekund rozmowy. Poniżej praktyczny przegląd dla właściciela firmy usługowej - nie porada prawna, tylko to, co warto wiedzieć i o co pytać dostawcę.
Co się zmieniło 2 sierpnia 2026
AI Act to rozporządzenie unijne, więc obowiązuje w Polsce bezpośrednio, bez czekania na krajowe przepisy. Jego kolejne części wchodzą w życie etapami. 2 sierpnia 2026 r. zaczął obowiązywać art. 50, czyli przepisy o przejrzystości: kiedy człowiek musi wiedzieć, że ma do czynienia z AI.
Przez ostatnie miesiące sporo mówiło się o przesuwaniu terminów. Rzeczywiście, pakiet zmian nazywany Digital Omnibus, który wszedł w życie pod koniec lipca 2026 r., odroczył część obowiązków - ale głównie te dotyczące systemów wysokiego ryzyka. Art. 50 został przy starym terminie. Jedyny wyjątek dotyczy technicznego znakowania treści generowanych przez AI, takich jak pliki audio czy obrazy: dostawcy systemów, które były na rynku przed 2 sierpnia, mają na to czas do 2 grudnia 2026 r. Obowiązek informowania rozmówcy obowiązuje już teraz.
W Polsce od 11 sierpnia działa też ustawa o systemach sztucznej inteligencji. Powołuje nowy organ nadzoru: Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI). Przepisy o karach pieniężnych zaczną obowiązywać pod koniec października 2026 r., a Komisja ma działać w pełnym składzie od listopada. Innymi słowy: to dobry moment, żeby uporządkować powitanie, zanim ktokolwiek zacznie to sprawdzać.
Co to znaczy dla Twojego telefonu (i czego NIE znaczy)
Sedno jest proste. Jeśli system AI rozmawia bezpośrednio z ludźmi, musi być zaprojektowany tak, żeby rozmówca wiedział, że rozmawia z AI. Informacja ma paść jasno i wyraźnie, najpóźniej przy pierwszym kontakcie - czyli na początku rozmowy, a nie w trzeciej minucie ani w regulaminie na stronie.
Przepis ma jeden wyjątek: nie trzeba informować, jeśli to oczywiste dla przeciętnego, rozsądnego człowieka. Przy telefonie z naturalnie brzmiącym głosem nic nie jest oczywiste. Dzisiejsze syntezatory mowy trudno odróżnić od człowieka, zwłaszcza w krótkiej rozmowie o terminie wizyty. Tego wyjątku nie warto testować na własnych klientach.
Czego ten obowiązek NIE znaczy:
- Nie musisz prosić o zgodę na rozmowę z AI. Wystarczy poinformować. Klient, który woli człowieka, może się rozłączyć albo poprosić o kontakt.
- Nie musisz czytać formułki prawnej. Żaden przepis nie wymaga cytowania artykułów. Wystarczy zwykłe zdanie, które każdy zrozumie.
- Nie musisz sam znakować nagrań ani plików. Techniczne oznaczanie treści generowanych przez AI to obowiązek dostawcy technologii, nie firmy, która z niej korzysta.
- To nie to samo co informacja o nagrywaniu. O nagrywaniu mówi RODO, o AI - AI Act. W praktyce oba komunikaty mieszczą się w jednym powitaniu, ale to dwa różne obowiązki. Ten drugi opisaliśmy w tekście RODO a nagrywanie rozmów.
Kto odpowiada: dostawca czy Ty?
Formalnie art. 50 ust. 1 kieruje obowiązek do dostawcy systemu, czyli firmy, która go stworzyła. To dostawca ma tak zaprojektować asystenta, żeby rozmówca był poinformowany. Ty, jako firma, która asystenta używa, jesteś w języku AI Act „podmiotem stosującym".
Nie znaczy to jednak, że temat Cię nie dotyczy. To Ty wybierasz dostawcę i to Ty zwykle ustawiasz treść powitania. Jeśli narzędzie pozwala wpisać dowolne powitanie, a Ty wpiszesz „Dzień dobry, tu Ania, w czym mogę pomóc?", klient usłyszy coś, co brzmi jak człowiek. Przepisy przepisami, ale to Twoja marka straci zaufanie, gdy ktoś się zorientuje.
Szczególnie uważaj w dwóch sytuacjach. Pierwsza: asystent mówi głosem sklonowanym z nagrania prawdziwej osoby. Rozmówca łatwo weźmie go za Ciebie albo za pracownika. Druga: branże, w których zaufanie jest podstawą, jak gabinety medyczne, kancelarie czy psychoterapia. Jeśli prowadzisz gabinet lub przychodnię, pacjent ma prawo wiedzieć, z kim rozmawia, zanim poda objawy albo PESEL.
Dlatego o zgodność warto zapytać dostawcę wprost: czy powitanie zawsze ujawnia AI, czy da się je wyłączyć i czy asystent przyzna, że jest programem, gdy ktoś zapyta.
Jak napisać powitanie zgodne z AI Act w 4 krokach

1. Powiedz, kim jest asystent, w pierwszym zdaniu. Użyj słów, które każdy zrozumie: „automatyczny asystent", „wirtualna asystentka", „asystent AI". Unikaj samego imienia bez kontekstu. „Tu Ania" to za mało, „Tu Ania, wirtualna asystentka salonu" wystarczy.
2. Dodaj nazwę firmy. Rozmówca musi wiedzieć, gdzie się dodzwonił. To dobra praktyka niezależnie od przepisów, bo potwierdza, że wybrał właściwy numer.
3. Połącz z informacją o nagrywaniu. Jeśli rozmowy są nagrywane, jedno krótkie zdanie o tym załatwia obowiązek informacyjny z RODO. Dwa komunikaty w jednym powitaniu to wciąż kilka sekund.
4. Zadbaj, żeby powitania nie dało się przerwać ani pominąć. To krok, o którym mało kto myśli. Część osób zaczyna mówić, zanim cokolwiek usłyszy. Jeśli asystent urwie powitanie przy pierwszym słowie klienta, informacja o AI po prostu nie padnie. Zapytaj dostawcę, jak to rozwiązuje.
Na koniec sprawdź, jak zachowuje się asystent zapytany wprost: „Czy ja rozmawiam z człowiekiem?". Powinien bez wykrętów potwierdzić, że jest programem, i wrócić do sprawy.
Przykłady powitań: co wystarcza, a co nie
| Powitanie | Czy wystarczy? | Dlaczego |
|---|---|---|
| „Dzień dobry, tu Ania. W czym mogę pomóc?" | Nie | Brzmi jak człowiek, nie ma słowa o AI |
| „Salon Bella, słucham?" | Nie | Nazwa firmy jest, informacji o AI brak |
| „Dzień dobry, tu wirtualna asystentka salonu Bella. W czym mogę pomóc?" | Tak | Jasno, od pierwszego zdania |
| „Dzień dobry, salon Bella. Rozmawiasz z automatycznym asystentem, rozmowa jest nagrywana. W czym mogę pomóc?" | Tak, wzorcowo | AI i nagrywanie w jednym powitaniu, około 6 sekund |
| Informacja o AI tylko w regulaminie na stronie | Nie | Musi paść na początku rozmowy, a nie w dokumentach |
Dobre powitanie jest dłuższe najwyżej o jedno zdanie. Nie trzeba przepraszać, że to AI, ani tłumaczyć się z technologii. Wystarczy powiedzieć, jak jest, i przejść do sprawy klienta.
Ile to kosztuje: 5 sekund zamiast kary
Policzmy. Zdanie „rozmawiasz z automatycznym asystentem" to około 2-3 sekund, a razem z informacją o nagrywaniu około 5 sekund. Przy 400 połączeniach miesięcznie daje to nieco ponad pół godziny łącznego czasu rozmów w miesiącu. Nawet licząc każdą z tych minut osobno, to najwyżej kilkadziesiąt złotych miesięcznie, a często nic, bo mieści się w pakiecie minut.
Teraz druga strona. Za naruszenie obowiązków z art. 50 AI Act przewiduje kary do 15 mln euro albo 3% rocznego światowego obrotu. Dla małych i średnich firm stosuje się niższą z tych dwóch kwot. Przykład: firma usługowa z obrotem 2 mln zł rocznie - 3% to 60 000 zł. To górna granica, a nie typowy wymiar kary, ale dobrze pokazuje skalę: pół godziny rozmów miesięcznie kontra ryzyko rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Jest też koszt, którego nie widać w przepisach: zaufanie. Klient, który w połowie rozmowy zorientuje się, że rozmawia z maszyną, a nikt mu tego nie powiedział, czuje się oszukany. Klient poinformowany na starcie po prostu załatwia sprawę. Asystent, który odbiera, gdy Ty nie możesz, ma odzyskiwać klientów, bo każdy nieodebrany telefon to realna strata. Nie warto psuć tego jednym niedopowiedzeniem.
Sprawdź swoje powitanie w 3 minuty
Nie musisz wierzyć dostawcy na słowo. Zadzwoń na własny numer z prywatnego telefonu i przejdź ten test:
- Posłuchaj pierwszego zdania. Czy pada w nim „automatyczny asystent", „wirtualna asystentka" albo „AI"? Jeśli słyszysz tylko imię i nazwę firmy, powitanie wymaga poprawki.
- Zacznij mówić od razu, jeszcze w trakcie powitania. Czy informacja o AI i o nagrywaniu dalej wybrzmiała w całości? Czy asystent odpowiedział potem na Twoje słowa?
- Zapytaj wprost: „Czy rozmawiam z człowiekiem?". Odpowiedź powinna być krótka i szczera, bez „jestem tu, żeby pomóc".
- Zmierz czas. Powitanie dłuższe niż 8-10 sekund męczy. Jeśli tyle trwa, skróć je, zamiast wyrzucać informację o AI.
Cały test to trzy minuty. Warto go powtórzyć po każdej zmianie powitania albo po zmianie dostawcy.
Jak robi to Heyheyo

W Heyheyo zgodność z art. 50 nie zależy od tego, czy ktoś o niej pamięta:
- Powitania bez informacji o AI nie da się zapisać. Możesz napisać własne powitanie, ale system sprawdza je przy zapisie i odrzuci wersję, w której nie pada, że rozmówca rozmawia z automatycznym asystentem. To bramka, a nie podpowiedź, którą można zignorować.
- Powitania nie da się przerwać. Informacja o AI i o nagrywaniu zawsze wybrzmi w całości, nawet jeśli klient zacznie mówić od razu. Jego słowa przy tym nie giną: asystent odpowiada na nie zaraz po powitaniu.
- Asystent nie udaje człowieka. Zapytany wprost, potwierdza, że jest automatycznym asystentem, i wraca do sprawy.
Więcej o tym, jak podchodzimy do AI Act, piszemy na stronie AI Act w Heyheyo. Plany i ceny znajdziesz w cenniku.
Najczęstsze pytania
Od kiedy asystent telefoniczny musi mówić, że jest AI?
Od 2 sierpnia 2026 r., kiedy zaczął obowiązywać art. 50 AI Act. Pakiet Digital Omnibus tego terminu nie przesunął. Odroczył tylko część obowiązków dla systemów wysokiego ryzyka i techniczne znakowanie treści generowanych przez AI.
Czy muszę pytać klienta o zgodę na rozmowę z AI?
Nie. AI Act wymaga poinformowania, a nie zgody. Wystarczy jasne zdanie na początku rozmowy. Osobną sprawą jest nagrywanie: tu obowiązek informacyjny wynika z RODO.
Kto odpowiada za brak informacji: ja czy dostawca?
Formalnie obowiązek z art. 50 ust. 1 spoczywa na dostawcy systemu, który ma tak zaprojektować asystenta, żeby rozmówca był poinformowany. W praktyce to Ty wybierasz narzędzie i ustawiasz powitanie, więc warto wybrać takie, które nie pozwoli pominąć informacji o AI.
Jakie kary grożą za brak informacji o AI?
Do 15 mln euro albo 3% rocznego światowego obrotu, a dla małych i średnich firm niższa z tych kwot. W Polsce kary będzie nakładać Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI). Przepisy o karach w polskiej ustawie zaczną obowiązywać pod koniec października 2026 r.
Czy to samo dotyczy czatu na stronie?
Tak. Art. 50 obejmuje każdy system AI, który rozmawia bezpośrednio z ludźmi: przez telefon, na czacie czy w komunikatorze. Informacja, że po drugiej stronie jest AI, powinna paść na początku rozmowy.
Zespół Heyheyo
Budujemy Heyheyo - asystenta telefonicznego AI, który odbiera telefon, umawia wizyty i wysyła SMS, gdy Ty nie możesz podejść do słuchawki.


